www.milagnes.pl

jak urządzić swoje miejsce na ziemi?

Ogólne

Pieniądze wyrzucone w „błoto”

Kupowanie używanego samochodu to znakomite rozwiązanie dla osób, poszukujących dobrego, ekonomicznego pojazdu w niskiej cenie na http://mobilekspert.pl. Z drugiej jednak strony, sprzedający zrobią wszystko, by pozbyć się zalegającego pojazdu w możliwie najkorzystniejszej cenie. Niektórzy z nich, celowo więc zatajają informacje o wadach, usterkach czy wypadkach, by kupujący nie wycofał się z transakcji. Po pewnym czasie eksploatacji „nowego” samochodu wszelkie niedociągnięcia wyjdą na jaw, a nowy właściciel będzie zmuszony ponieść koszty dodatkowych napraw, na które był nieprzygotowany lub będzie musiał rozejrzeć się za całkowicie nowym autem. W poniższym artykule, postaramy się uświadomić, jak ważne jest sprawdzenie historii pojazdu. W tym celu posłużymy się hipotetycznym, aczkolwiek często powtarzalnym przykładem pana Kowalskiego.

Załóżmy, że pan Kowalski zdecydował się nabyć używany, aczkolwiek dość nowy model marki Suzuki. Samochód został wyceniony w rekordowo niskiej cenie, pomimo jego bogatego wyposażenia i atrakcyjnego wnętrza. Wszelkie wątpliwości oraz podejrzenia pana Kowalskiego miały zostać rozwiane przez poprzedniego właściciela, który tłumaczył cenę tym, że jest to model powypadkowy. Wylewność oraz pozorna szczerość poprzedniego właściciela przekonują więc pana Kowalskiego, iż zakup będzie udaną transakcją. Uspokoiły go przecież fotografie, otrzymane na adres e-mailowy, dotyczące stanu pojazdu zaraz po wypadku. Zdjęcia przedstawiały jedynie pobieżne, drobne uszkodzenia, jak: pogięty błotnik, roztrzaskana lampa. Z całą pewnością, uszczerbki te nie są jednak na tyle poważne, by zrezygnować z kupna Suzuki. Przykra rzeczywistość jednak pokaże, jak bardzo mylił się pan Kowalski, pozostawiając sprawdzenie auta niezaufanemu warsztatowi.
Po kilkunastu godzinach jazd okazuje się, że samochód nie jest do końca sprawny i bezpieczny, a po wnikliwej ekspertyzie okazuje się, iż uszkodzenia wskazują na zderzenie czołowe. Nowy model Suzuki pana Kowalskiego nadawać się więc będzie wyłącznie na złom. Na swoje nieszczęście, nowy właściciel feralnego samochodu nie znajdzie wsparcia przed sądem konsumenckim, jeśli sprzedający nie wyrazi dobrej woli i zrezygnuje z obecności na rozprawie. Jedynym, możliwym rozwiązaniem będzie wówczas proces cywilny, który nie daje gwarancji odzyskania strat. Ważne jest więc, by przy kupnie używanego pojazdu poprosić o pomoc kogoś doświadczonego.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *